Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

Zachcianki i smaki ciążowe

Aneta Kuroń

26.01.2016 r.

Mój mąż jest kucharzem. To daje mi wyjątkowo komfortowe podejście do żywienia w ciąży, a także do spełnianych zachcianek – choć z umiarem.

Jaś: Bączku, przygotowałem Ci kilka opcji śniadaniowych: na kwaśno, na słodko, na ostro i jedną twoją kiedyś ulubioną. Zjedz, co chcesz... tylko potem nie mów mi co z czym łączyłaś.

Powyższy cytat idealnie określa pierwsze 4 miesiące naszej ciąży (celowo piszę naszej, albowiem mam to szczęście, iż każdy dzień, każdą radość ale też i słabszy moment, przechodził ze mną mąż. Na szczęście brzuch rósł tylko mnie, przynajmniej tyle ;) ).  Hormony były wobec mnie łaskawe i nie miałam mdłości. Czasami pojawiała się mała zgaga, a nawet „zgagunia”, którą spokojnie mogłam zwalczyć migdałami lub zaparzonym korzeniem imbiru. Nie ominęły mnie jednak zachcianki i smaki ciążowe. Od pierwszych chwil smaki kwaśne stały się absolutnym rarytasem. Kapusta kiszona, ogórki czy papryka konserwowa to tylko część idealnych dodatków do wszystkich możliwych dań. Nieodłącznie także kwaśna lemoniada ze świeżych cytryn – bez mięty (przed ciążą piłam tylko z miętą, odświeżająco!). Bez słodkości (Kuroniowa na słodko bez słodkości to aż zgrzyta między zębami, a jednak. Junior wprowadził swoje rządy także i tu od pierwszych chwil istnienia jego komórek w moim ciele).

Na samym początku była to istna kulinarna partyzantka – to, co chciałam, jadłam. To, czego nie tolerowałam lub nie mogłam, jadł mąż (powiem Wam szczerze, że bardzo to doceniałam… a „życzliwych”, którzy twierdzili, że mąż tyje zamiast mnie miałam ochotę przeżuć i wypluć wprost do brudnych kałuż. Dla mnie, w tamtym momencie, ratował mi życie… no dobra, ratował mi zdrowie i ewentualność oddania posiłku do kanalizacji). Po kilku tygodniach moja mądrzejsza połowa przygotowała stosowne zaplecze i otrzymałam krótkie wskazówki, co kobieta w pierwszym trymestrze ciąży jeść powinna. Informacje te potwierdził również nasz pan doktor prowadzący ciążę. Zamierzam więc dziś podzielić się z Wami po krótce tymi informacjami – tak, aby zachęcić Was ewentualnie do zgłębienia tematu.

1. Ile powinna przytyć „przepisowo” kobieta w ciąży?

Co do zasady kobieta w ciąży powinna przytyć około 12-14 kg (tak, o tyle powinna zwiększyć się waga początkowa w stosunku do wagi z 9 miesiąca ciąży). Oczywiście bardzo często zdarza się, że kobieta ciężarna przybiera na wadze więcej. Czasami jest to wina jedzenia za dwoje – a nie dla dwojga, a czasami swoją rolę odgrywają hormony. Wiem jedno, nie polecam żadnej przyszłej mamie odchudzania na siłę w „błogosławionym stanie”. Warto w miarę możliwości kontrolować wagę, posiłki i dietę. Nie warto niszczyć własnego zdrowia, a przede wszystkim zdrowia maluszka.

Pamiętajmy: Jemy dla dwojga, nie za dwoje tj. dostarczamy rozważnie wartości i substancji odżywczych dla organizmu. Uzupełniamy wapń – który musi być w diecie mamy, bo inaczej maluch zabierze go z zębów i kości, dbamy o dostarczanie kwasu foliowego i witamin.

2. O ile należy zwiększać kaloryczność posiłków dziennie w każdym trymestrze ciąży?

W pierwszym trymestrze co do zasady nie musimy wcale zwiększać kaloryczności posiłków. To znaczy, że nie ma uzasadnienia dla objadania się wieczorami… ani dodatkowych kolejnych lodów na patyku. Wszystko rozważnie i w granicach normy.

W drugim trymestrze należy zwiększyć ilość kalorii dziennie o około 350 kcal. Nie jest to wcale dużo – wystarczy jedna kanapka z pełnoziarnistego pieczywa dziennie z dodatkiem wędliny/plasterka sera i warzyw. TAK, jedna!

W trzecim trymestrze należy zwiększyć kalorie dziennie o około 450-500 kcal. To może być miseczka pożywnej zupy, dorsz pieczony z pesto bazyliowym czy miks sałat z gruszką i orzeszkami pinii.

3. A co zjeść, gdy mamy jednak ochotę na coś słodkiego? (w moim przypadku taka zachcianka pojawiła się dopiero w okolicy 6 miesiąca, ale zawsze!).

Osobiście polecam Wam pieczone jabłka z odrobiną miodu i bakaliami – ja najbardziej lubię z orzechami włoskimi. Można przygotować je w całości, tj. dokładnie umyć owoc, wydrążyć środek, zostawiając jednak spód. Wlać do środka 2 łyżeczki dobrej jakości miodu i wsypać pokruszone orzechy. Aby jabłko nie pękło w trakcie pieczenia w połowie możesz przeciąć jego skórkę dookoła. Takie jedno jabłko to wystarczający słodki rarytas dla Ciebie i maluszka w brzuchu.

Pamiętaj jednak, aby Twoja dieta była różnorodna. Bogata w ciekawe smaki (ale nie kalorie!), bowiem Twoje dziecko od 19 tygodnia ciąży ma już kubki smakowe i dzięki smakowi wód płodowych (które przechwycają smaki Twojego menu) może rosnąć na prawdziwego smakosza!

Na marginesie powiem Wam tylko, że warto słuchać własnego organizmu, a dbałość o menu Wasze i maluszka za razem, zaprocentuje w przyszłości.

 Miks sałat z gruszką i orzeszkami pinii

Składniki:

1 opakowania mieszanki sałat z rukolą

1 duża dojrzała gruszka

Garść orzeszków pinii

4 plasterki szynki parmeńskiej lub 70 g sera feta

Sos: winegret

4 łyżki oliwy z oliwek

4 łyżki zimnej wody

Łyżeczka soku z cytryny

Pół łyżeczki miodu

½ ząbka czosnku (przeciśniętego lub posiekanego)

1 łyżeczka musztardy

Sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Gruszkę umyj (nie obieraj) i pokrój w centymetrową kostkę.  Na suchej patelni upraż orzeszki pinii przez około 2-3 minuty, ciągle mieszając. Odstaw je do ostygnięcia. Posiekaj szynkę (lub ser) w plastry/kostkę. W blenderze lub miseczce przygotuj dresing: Zmieszaj wszystkie składniki za pomocą rózgi lub ostrzy blendera i dosmacz solą i pieprzem. Na talerz wyłóż mieszankę sałat, ułóż na niej wszystkie składniki i przed podaniem polej dresingiem. Całość delikatnie wymieszaj.

Dorsz(porcja dla 2 osób) na parze (lub pieczony) z sosem pesto ze świeżych ziół

Składniki:

2 polędwice z dorsza, każda po ok. 120 g

1 łyżeczka oliwy

1 łyżeczka soku z cytryny

Sól/ pieprz gruboziarnisty

Sos:

4 łyżki oliwy z oliwek

4 łyżki wody

1 łyżka soku z cytryny

½ ząbka czosnku (przeciśniętego lub drobno posiekanego)

5 łyżek posiekanej natki pietruszki (opcjonalnie może być bazylia lub kolendra)

2 łyżki orzechów włoskich lub pinii

Ewentualnie: 1 czubata łyżeczka startego parmezanu

Sól/ pieprz

Sposób przygotowania:

Piekarnik rozgrzej do 160 stopni Celsjusza.

Rybę natrzyj oliwą, dopraw do smaku solą i pieprzem.  Skrop z każdej strony sokiem z cytryny i wstaw do piekarnika w naczyniu żaroodpornym na 10-12 minut.

W tym czasie przygotuj sos.

W blenderze umieść wszystkie składniki i całość smiksuj na jednolitą masę. Spróbuj i ewentualnie dopraw solą i pieprzem*. 

Rybę serwuj polaną przygotowanym sosem. Jako dodatek świetnie sprawdzą się nieduże różyczki brokuła.

*(Sosu możesz zrobić więcej, świetnie sprawdza się do warzyw na parze, pieczonego/gotowanego kurczaka a nawet do kanapek. Możesz go śmiało przechowywać w lodówce do 5 dni)


Aneta Kuroń–prowadzi bloga kuroniowa.com, na którym dzieli się swoimi odkryciami, jako młoda mama. Jest  żoną  kucharza  -  Jana  Kuronia  i od 6 lat wraz z nim prowadzi "Kuchnię  Kuronia". Niedawno rozpoczęła swoją najważniejszą przygodę życia:  została mamą Ignacego. Dieta kobiety w ciąży to jeden z jej koników.

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej
Zobacz podobne artykuły:

Alfabet skrótów z USG ciąży

Co znaczą poszczególne skróty USG?

czytaj więcej >>

9 faktów i mitów na temat ciąży

Przedstawiamy dziewięć najczęściej pojawiających się twierdzeń, z którymi musi się zmierzyć przyszła mama.

czytaj więcej >>

Cudowny okres ciąży, czy aby na pewno?

Czy po zajściu w ciążę coś się zmienia? Prawda jest taka, że zmienia się wszystko i nic.

czytaj więcej >>