Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

5 podstępnych zabójców miłości. Zwalcz je i uchroń swój związek przed rozpadem

Anna Jerzak

14.01.2016 r.

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że są czynniki, które w prosty i oczywisty sposób doprowadzają do pogorszenia relacji z bliskimi osobami, należą do nich m.in. zdrady, kłamstwa czy przemoc domowa. Często są to tylko powierzchowne symptomy, które maskują coś poważniejszego. To właśnie te głębsze problemy są o wiele groźniejsze dla związków i sabotują rozwój nawet najlepszych relacji. Na ich gruncie wyrastają  jawne przejawy złego postępowania, które rujnują wypracowane partnerstwo i miłość.

Co jednak zrobić, aby nie dopuścić do zniszczenia relacji? Najlepiej będzie poznać wroga, czyli nauczyć się identyfikować negatywne objawy, które mogą przyczynić się do rozpadu naszych związków.  Poniżej znajdziecie kilka cichych zabójców miłości, którzy w podstępny sposób dążą do zniszczenia partnerstwa oraz parę rad, aby efektywnie rozprawić się z wrogiem.

1. Jak krytyka niszczy każdego z partnerów

Często zdarza się tak, że zarówno osoba, która przejawia wobec drugiej brak szacunku, jak i lekceważony partner, pozostają nieświadomi prowadzonej gry, gdyż jej przejawy mogą być bardzo subtelne i trudno dostrzegalne. Przykładowo dzieje się tak wówczas, gdy pod przykrywką życzliwości, chcemy poprawiać naszych partnerów i wytknąć popełnione przez nich błędy.  Aby ustrzec się najgorszego przyjrzyjmy się sposobowi, w jaki komunikujemy się z partnerem, czy przez przypadek nie przesadzamy z wypominaniem mu błędów oraz czy nie poddajemy się nieustannie niepochlebnym opiniom z jego strony. Wówczas naszą tajną bronią może się okazać życzliwość i szczera rozmowa oraz postawienie jasnych granic, broniących naszej godności.

2. Bez empatii ani rusz

Aby związek mógł dobrze funkcjonować, każdy z partnerów musi być empatyczny wobec drugiego, także w najtrudniejszych okolicznościach. Niestety często pary mylą empatię z litością. Mimo iż jest im przykro, że ich druga połowa ma problemy, ale i tak potajemnie czują, że są lepsi, stąd ich zewnętrzna postawa związana jest raczej z łaską niż szczerą empatią. Na szczęście większość z nas ma wrodzoną zdolność do współodczuwania, jeśli tylko chce to robić świadomie. Przykładowo, gdy jeden z partnerów nie chce uprawiać seksu, drugi partner może być wściekły i zacząć się boczyć, albo może zachować się empatycznie i wyrozumiale. Dzięki drugiej postawie jesteśmy w stanie zrozumieć, z jakiego powodu ktoś odmawia, jak się w danym momencie czuje i dlaczego tak się dzieje. Czy nie jest to lepszy sposób na poprawę sytuacji, niż obrażanie się i zamykanie na rozmowę? Wybór należy już tylko do Was.

3. Zainteresowania, które dzielą

Z biegiem czasu może się zdarzyć tak, że partnerzy stopniowo przestają być dla siebie atrakcyjni i interesujący, a każda ze stron żyje własnym życiem. Ktoś może być pasjonatem literatury i sztuki, podczas gdy partner będzie cenił pieniądze i status. Może być też tak, że jedna strona będzie miała totalną obsesję na punkcie tego co robi, nie zwracając uwagi na drugą osobę i jej pasje, często przy tym wykazując jawną niechęć do cudzych zainteresowań. Jest to prosta droga do stworzenia związku, w którym obie strony są sobie obce. Według niektórych psychologów, nie ma nic bardziej skutecznego w zabijaniu związku, niż brak zainteresowania ze strony partnera. Towarzysząca temu uraza i wzajemne ataki, typu: „Jesteś zainteresowany tylko sobą”, mogą jedynie potęgować trudności. Wyjściem z sytuacji wcale nie jest zmuszanie się do dzielenia pasji z partnerem, ale poświęcenie czasu i uwagi, aby poznać jego zainteresowania i zrozumieć, że możemy pozostać dla siebie atrakcyjni nawet, gdy jedno lubi łowić ryby, a drugie gotować wymyślne potrawy. Udowodnij partnerowi, że twoja pasja jest atrakcyjna, wtedy może i on ją pokocha, albo poszukajcie kompromisu i odnajdźcie sposób spędzania czasu, który będzie atrakcyjny dla każdej ze stron.

4. Żarty, które nie śmieszą

Wspólne żartowanie może być czynnością, która buduje bliskość, szczególnie w przypadku par, dzielących to samo poczucie humoru. Niestety żarty są również wykorzystywane żeby działać na szkodę drugiej strony lub aby ukryć nasz negatywny stosunek do partnera. Dzieje się tak wówczas, gdy dogryzamy partnerowi, dodając: „Ja tylko żartowałem”. Taka uwaga wcale nie jest śmieszna dla odbiorcy komunikatu, a niestety takie związki mogą trwać latami, gdzie jedna strona nieustannie zbiera „żartobliwe” uwagi ze strony partnera.

Pamiętajmy jednak, że ukrywanie gniewu czy innych negatywnych emocji, pod przykrywką z żartów, jest nieuczciwe wobec nas samych oraz partnera i jest przede wszystkim toksyczne dla naszego związku.

5. Udawanie receptą na koniec miłości

W życiu bywa tak, że miłość wygasa, a dla wielu osób w takiej sytuacji, naturalnym odruchem jest udawanie, że uczucie to trwa nadal. Jest to szczególnie częste wśród par z wieloletnim stażem. Oni nadal mówią, że się kochają i wykonują czynności, które mają na celu pokazanie ich uczucia, na przykład dawanie prezentów, czy gotowanie specjalnych posiłków. Oni sami starają siebie przekonać, że kochają i są kochani. Zmiana charakteru miłości z tej prawdziwej na udawaną jest stopniowa i subtelna, tak że często nawet nie zauważa się, kiedy to się stało. Towarzyszy jednak temu wzajemne znudzenie oraz szukanie rozrywki poza związkiem, aby zaspokoić potrzebę miłości. Udawanie jest idealnym fundamentem do późniejszego oszustwa i kłamstwa, a to dopiero one pokazują partnerom, że w związku pojawił się problem, który nie pozwolił im na dalszą miłość.

Jak widać nie warto czekać z założonymi rękami, aż przestaniemy być atrakcyjni dla naszego partnera a prawdziwa miłość zamieni się w obowiązek i rutynę. Spróbujmy podtrzymywać tę samą temperaturę, która towarzyszyła nam na początku związku, nie zapominając o szczerym szacunku i empatii dla drugiej połówki. Strzeżmy się wyśmiewania partnera i nie dopuśćmy, aby przyzwyczajenie zabiło prawdziwą miłość.

Pamiętajmy, że tylko zdrowa i rozwijająca się relacja jest prawidłowym i mocnym fundamentem do założenia rodziny, zanim pojawią się jej mali członkowie, oraz że warto ją pielęgnować mimo przeciwności losu i codziennej rutyny.

Przypisy:
Schoenewolf, G. (2015). 5 Hidden Relationship Killers. Psych Central.


Anna Jerzak – psycholog oraz specjalista komunikacji społecznej, pracuje z parami starającymi się o powiększenie rodziny i mającymi problemy w związku. 

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej
Zobacz podobne artykuły:

Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy?

Poznaj główne powody, dla których mężczyźni unikają wizyt u specjalistów zdrowia fizycznego i psychicznego.

czytaj więcej >>

Szybcy i waleczni - plemniki z werwą

Aby skutecznie wzmocnić i poprawić jakość nasienia często wystarczy zmienić dietę i styl życia na lepsze. Sprawdź co jeszcze zwiększa ruchliwość plemników.

czytaj więcej >>

Związek na piątkę

Żyjąc w ciągłym napięciu, w pogoni za materialnym sukcesem często zapominamy o najbliższej nam osobie, z którą pragniemy budować nie tylko dwuosobową relację, ale planujemy stworzyć związek, którego owocem będą szczęśliwe dzieci.

czytaj więcej >>