Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

Sezon na szparagi w sam raz na ciążę!

Aneta Kuroń

20.05.2016r.

Zanim zaczęłam myśleć na poważnie o planowaniu rodziny, szparagi były jednym z moich ulubionych warzyw. Zajadałam się nimi praktycznie codziennie, gdy tylko były świeże w sprzedaży. Przez tyle lat nie zdążyły mi zbrzydnąć, bowiem sezon na te smakołyki jest wyjątkowo krótki. Gdy zaszłam w ciążę, tj. w maju zeszłego roku, z czystym sumieniem jadłam ich 3x więcej – nie tylko dlatego, że są pyszne, ale też dlatego, że są bogatym źródłem kwasu foliowego, tak potrzebnego przed i w trakcie ciąży.

O tym, że mój mąż gotuje, wspominałam już Wam wcześniej. Nie muszę więc specjalnie tłumaczyć, jak cudownie było odkrywać nowe połączenia smakowe – szparagów z… ! (tu wstawić można smaki zarówno kwaśne, ostre jak i słodkawe!). Do tej pory jadałam głównie szparagi gotowane i serwowane pod sosem holenderskim, z sosem jogurtowym lub jako jeden ze składników quiche (takiej tarty z nadzieniem jajecznym). Dzięki wspomnianemu zapotrzebowaniu na kwas foliowy spróbowałam nowych zup, sałat, roladek (nie jadam mięsa, więc wegetariańskich) czy szparagów z grilla – które pokochałam miłością najszczerszą!

Jest jeszcze jeden powód, który skłonił mnie do napisania dla Was o tym warzywie – są tak delikatne w smaku i niskokaloryczne, że nawet przy odczuwalnych mdłościach powinny „się przyjąć”. Ponadto, także w trakcie ciąży, gdy staracie się racjonalnie odżywiać, nie będą wielką bombą kaloryczną – a będą zdrowe, bowiem są bogate w tak potrzebny w tym szczególnym czasie kwas foliowy! Pisząc o szparagach koniecznie należałby wspomnieć o kwasie foliowym, czyli: Po co nam kwas foliowy? Zapewne każdy z Was wie, ale ku przypomnieniu:  związek ten jest tak istotny, albowiem bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych, które tworzą DNA – dzięki czemu reguluje tworzenie się oraz funkcjonowanie wszystkich komórek. Kwas foliowy oraz witamina B12 ma działanie krwiotwórcze – uczestniczy w tworzeniu i dojrzewaniu czerwonych krwinek. Jego spożywanie wspomaga walkę z anemią. Naukowcy twierdzą, że duża część populacji może narzekać na zbyt niski poziom kwasu foliowego, dlatego tak ważne są prawidłowa dieta i ewentualna suplementacja.

Nie będę Wam pisała na temat stosownych preparatów, gdyż wyznaję zasadę „przede wszystkim dobra dieta”. Naturalnie – w przypadku planowania ciąży/lub jej trwania należy słuchać tego, co mówią mądre, lekarskie głowy i oprócz pysznego jedzenia stosować również odpowiednią suplementację.]

Szparagi – które wybrać?

Co do zasady, wszystkie! Kupując je zapewne zwrócicie uwagę na to, że są w różnych kolorach. Jest to jednak to samo warzywo, po prostu inaczej hodowane – a zatem we wszystkich znajdziemy kwas foliowy! Białe szparagi rosną pod ziemią i nie dociera do nich światło słoneczne. Ich smak jest delikatny, nadają się świetnie np. do zupy krem. Szparagi zielone rosną ponad ziemią, są ostrzejsze w smaku i świetnie smakują zarówno saute, jak i pod różnymi sosami – surowe, gotowane lub grillowane. Fioletowe szparagi są najrzadziej spotykane, bowiem najtrudniej je wyhodować (trzeba je zebrać zanim się zazielenią). Rosną  tuż ponad ziemią, zawierają więcej cukrów i mniej błonnika od zielonych i białych. Fantastycznie komponują się np. z jajkiem w koszulce.

Jak wybrać szparagi?

Najlepiej wybrać te okazy, które będą jędrne, twarde o jednolitym kolorze (przebarwienia na kwiatostanie mogą oznaczać, że są podgnite).

Obierać?

Co do zasady obieramy szparagi białe. Zielone, na początku sezonu, nie wymagają obierania – jedynie należy odłamać zdrewniałą ich część. Im dalej w sezon tym skórka na zielonych staje się grubsza i do niektórych potraw obranie ich staje się wskazane.

Z czym to się je?...

Z sosem (holenderskim, berneńskim – to polecam Wam nie będąc w ciąży, bo sosy są na bazie jajek, poddawanych obróbce termicznej), pod beszamelem, z masłem i bułką tartą, z jajkiem sadzonym lub jajkiem w koszulce, na cieście kruchym/francuskim, jako składnik sosów i zup, omletów lub saute!

Poniżej proponuję Wam malutką inspirację – szparagi po polsku, czyli serwowane pod jajkiem na twardo. Można je dodatkowo ułożyć na grzance świeżego pieczywa, delikatnie okraszonego masłem – ale dbając o dietę, składnik węglowodanowy można pominąć ;)

Szparagi po polsku

Pół pęczka zielonych szparagów

1 jajko duże, ugotowane na twardo

Sól/pieprz

Opcjonalnie:

Ciepła grzanka z pieczywa

Natka pietruszki/natka selera

Szparagi w zależności od tego, czy młode, przygotuj do gotowania – umyj, odłam zdrewniałą część, w miarę konieczności obierz na wysokości 2/3 szparaga. Ugotuj na parze do chrupkości. Ugotuj jajko na twardo i zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Możesz serwować na ciepłej pajdzie chleba lub saute na talerzyku.


Aneta Kuroń–prowadzi bloga kuroniowa.com, na którym dzieli się swoimi odkryciami, jako młoda mama. Jest  żoną  kucharza  -  Jana  Kuronia  i od 6 lat wraz z nim prowadzi "Kuchnię  Kuronia". Niedawno rozpoczęła swoją najważniejszą przygodę życia:  została mamą Ignacego. Dieta kobiety w ciąży to jeden z jej koników.

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej
Zobacz podobne artykuły:

Blaski i cienie macierzyństwa

Co się zmienia po urodzeniu dziecka?

czytaj więcej >>

Nie toleruję laktacji

Karmienie piersią. Temat ten wzbudza tyle kontrowersji, tyle emocji, tyle chęci i niechęci...

czytaj więcej >>

Potęga miłości

Nie ma słów, które są w stanie opisać moc miłości jaką się czuje każdą komórką ciała do swojego dziecka.

czytaj więcej >>