Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

Potęga miłości

Agnieszka Adamek

Kartka z pamiętnika nr 14

Walka z niepłodnością, stresująca ciąża, bolesny poród, męczący baby blues, zmęczenie, brak snu i cała reszta macierzyńskich uroków – wszystko jest warte tego by doświadczyć bycia mamą. Nie ma słów, które są w stanie opisać moc miłości jaką się czuje każdą komórką ciała do swojego dziecka.

ONA/ kwiecień 2014

Nie wszystko da się w życiu kupić. Nie wszystko da się opisać, określić jakimiś parametrami. Taką rzeczą jest miłość. Potęga miłości nie jest na sprzedaż, nie jest mierzalna w żaden sposób. Nie wyznaczą jej granic kilogramy, minuty, kilometry... Nie ma słów by opisać uczucie jakie matka czuje do swojego dziecka, jakie ja czuję do mojej córeczki. Od kiedy jest Ona, ja nie potrzebuję nic więcej.

Macierzyństwo to najpiękniejsze doświadczenie w moim życiu. Chwile z Mają to najcenniejszy sposób na spędzanie czasu. Każdy dzień z nią jest dla mnie wielką nagrodą. Momenty gdy jesteśmy razem czynią mnie najszczęśliwszą osobą pod Słońcem. Jestem dumna, że jestem jej mamą.

Uwielbiam budzić się rano i przytulać jej ciepłe ciałko. Patrzeć jak rozbudza się, przeciąga i rozgląda. Mogłabym godzinami obserwować jej miny. To, jak niewinnie i bezbronnie śpi. Kocham jej miękką aksamitną skórę, cieniutkie delikatne włoski, pulchne policzki i drobne paluszki. Podziwiam każdy jej ruch i gest jakby była cudem świata. Uwielbiam gdy patrzy na mnie tymi oddanymi oczami i głuży… Dźwięki jakie wtedy wydaje to najpiękniejsza melodia świata. I jestem pewna, że ciepło, które czuję w sercu gdy Ona się uśmiecha, stopiłby cały lodowiec Antarktydy.

Za nic nie oddałabym NASZYCH chwil gdy ją karmię. Wtedy jesteśmy tylko MY. Ona i ja. Czuję jak bezpiecznie jej jest w moich ramionach. Uwielbiam jak mruczy, nieświadomie i bezwiednie macha rączką, gładzi mnie po skórze, zaciska piąstkę na moim palcu, spokojnie oddycha i mruga oczkami odpływając w swój niemowlęcy, spokojny sen. Gładzę ją wtedy po tej pachnącej małej główce i wiem, że wygrałam los na loterii. To dzięki niej jestem tak szczęśliwa. To Ona czyni mnie najbogatszą osobą na Ziemi. Dzięki Niej narodziłam się na nowo. To Ona pokolorowała nasz świat.

Chciałabym zachować jak najwięcej z tego czasu. Biegam z aparatem jak szalona by uchwycić ile się da. Najchętniej schowałabym jakoś ciepło i zapach jej ciałka w małą butelkę i trzymała ciągle przy sobie. Kocham chować nos w jej fałdki na szyi i odurzać się jej zapachem. Uwielbiam całować jej czółko i stopki. Gładzić najedzony brzuszek. Trzymać za małe dłonie. Szeptać słowa miłości do uszka. To nieziemskie doświadczenia, nieporównywalne do niczego innego we wszechświecie.

Chciałabym jej nieba uchylić. Gwiazdkę z nieba dać. To takie patetyczne a takie prawdziwe. Pragnę, by nigdy niczego jej nie brakowało, by była szczęśliwa. Już teraz drżę na myśl, że kiedyś upadnie, zrani się, przestraszy lub usłyszy od kogoś coś przykrego. Najchętniej odnalazłabym i zlikwidowała każdy kamyk i dziurę o które się kiedyś potknie, przegoniłabym każdego potwora, czarownicę i ducha z koszmarów sennych, wysłała w kosmos wszystkich nieżyczliwych ludzi jakich spotka na swej drodze.. BO TAK MOCNO JĄ KOCHAM, że szaleję od tego uczucia. Pochłania mnie jak nałóg.

DZIEŃ MAMY/ maj 2014

Dziś Dzień Mamy. I ja jestem wreszcie mamą. Dzięki Tobie córeczko.   

Tak bardzo Cię pragnęłam. Myślałam, że wiem czego się spodziewać, ale to czego doświadczam od 5 miesięcy i tak przerasta moje najśmielsze oczekiwania. Miłość do Ciebie wrze we mnie bezustannie mocno i nie daje mi normalnie funkcjonować. Czasami czuję się jakbym była czymś odurzona. I chyba jestem. 26 lat żyłam nieświadoma tego jak szczelnie i głęboko ciepło miłości potrafi wypełnić klatkę piersiową. Jak szybko może przyspieszyć serce na widok czyjegoś uśmiechu. Jak czujnie można spać by czuwać nad inną osobą. Jak rozkosznie pieką pod powiekami łzy radości na każdą myśl, że po prostu ze mną jesteś.

Tak długo na Ciebie czekałam. A nie przygotowałam się na to jak mnie pochłoniesz, jak się w Tobie zatracę. Jak przyjemnie wypełnisz mi każdy dzień i noc. Jak słodko zajmiesz mi moje ręce, serce, myśli, czas i sny. Jak nie czyniąc praktycznie nic, staniesz się całym moim światem, życiem, moim największym osiągnięciem i dumą.

Tak bardzo Cię kocham. To dzięki Tobie pełnię najważniejszą, najbardziej odpowiedzialną i najprzyjemniejszą rolę, jaka może pełnić kobieta. Dzięki Tobie wiem co znaczy bezgraniczna i bezwarunkowa miłość. To Ty codziennie sprawiasz, że staję się lepszym człowiekiem ucząc mnie cierpliwości i wytrwałości.

Jestem mamą. Dzięki Tobie córeczko. I choć dziś w Dzień Mamy nie przybiegniesz mnie przytulić, dać buziaka i laurki, a w zamian za to parę razy mnie uszczypniesz i oślinisz, to nie potrzebuję żadnego upominku.

To Ty jesteś moim wymarzonym prezentem. Prezentem na Dzień Mamy i na resztę życia.

Agnieszka Adamek – przeszczęśliwa mama, autorka bloga www.makeonewish.pl - pamiętnika pomagającego pokonać jej niepłodność. Obecnie w drugiej ciąży. 
Inne kartki z pamiętnika Agnieszki Adamek, znajdziesz tutaj.

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej