Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

Opieka nad trojaczkami - wyzwanie życia

Agnieszka Mirecka

Jak zorganizować czas, by sprostać opiece nad trójką maluchów? Czy jest chwila by odpocząć, zjeść? A sen? Opieka nad trojaczkami to było nie lada wyzwanie, nie spodziewaliśmy się takiego obrotu spraw!

 

Początek

Trojaczki spędziły miesiąc w szpitalu. Mieliśmy dość czasu żeby zorganizować wszystko na powrót dzieci. Poznawaliśmy siebie, uczyliśmy się siebie nawzajem przez kilka godzin dziennie, podczas wizyt na OIOM’ie planowałam nasz powrót do domu, wyobrażałam sobie jak to będzie. Marzyłam o wielogodzinnym kangurowaniu dzieci, tuleniu i cieszeniu się z każdej chwili razem i nadszedł dzień powrotu do domu. Ambitnie zakładaliśmy z mężem, że damy radę sami. Sami przez pierwsze dni, tygodnie. Damy radę! Kto da radę jak nie my? Prawda okazała się jednak inna… Bałam się bezsilności. Gdy wszystkie będą płakać w tym samym momencie. Którego uspokoić w pierwszej kolejności? A karmienie? Jak nakarmić trójkę maluchów w jednym czasie?

 

Pierwsze tygodnie

Mama była wezwana na pomoc już kilka godzin po powrocie z dziećmi do domu. Karmienie. Cała trójka płacze. Nas dwoje, dzieci trójka. Pomoc okazała się bezcenna. Zapewne gdybyśmy nie mieli nikogo do pomocy na początku, musielibyśmy dać radę sami, jednak każda para rąk do pomocy była na wagę złota.

 

Przyjmij każdą pomoc, mamo!

Przyjęliśmy każdą pomoc. Mama, siostra, przyjaciółka, nawet szwagier był pomocny! Przez pierwsze pół roku każdej nocy mieliśmy kogoś do pomocy. Dzieci jadły co dwie godziny ! Ja co trzy godziny ściągałam mleko. Zanim się obejrzałam, a zbliżało się kolejne karmienie. Mąż wrócił do pracy, oboje byliśmy wrakami, marzącymi o kilkugodzinnym, nieprzerwanym śnie. Pamiętam jak dziś, mama odesłała nas na piętro, z nakazem przespania godziny. Miała nas obudzić na kolejne karmienie. Ogarnęła wraz z siostrą dzieci, a my spaliśmy całą noc. To był nie lada szok dla organizmu, dla nas.

 

Pierwsze miesiące

Pierwsze miesiące upływały nam na karmieniach, przewijaniu dzieci, chwili zabawy i nagle doba dobiegała końca. Ze szpitala wyszliśmy z plikiem skierowań do specjalistów, zdrowie i kontrola dzieci były najważniejsze. Z wielką ulgą odhaczałam w kalendarzu kolejnych specjalistów.

Każdy dzień przynosił nowe umiejętności, powody do radości, nowe wspólne chwile. Od nauki siadania, raczkowania czy pierwszych kroczków. Od pierwszej marchewki, aż po dzisiejszy dwudaniowy obiad.

 

Jak jest teraz?

Nieporównywalnie! Niebo a ziemia.  Dzieci są bardzo samodzielne, pomocne i bardzo, bardzo żywiołowe. Nie usiedzą chwili w miejscu, muszę mieć na nich oko cały czas. Broją, biegają i kochają się do granic możliwości. A ja ich! Fajnie jest! Każdej przerażonej mamie trojaczków piszę zawsze jedno: będzie lepiej! Początki są trudne! Bardzo! Trzeba nauczyć się siebie nawzajem, wsłuchać się w potrzeby dzieci, zaplanować czas i rozplanować dzień. Z dnia na dzień jest lepiej, weselej.

Przed nami kolejne miesiące, lata wyzwań. Macierzyństwo to najważniejsza rola jaką dane mi jest pełnić i na pewno największe życiowe wyzwanie. Wiem jedno, dam z siebie 300%. :)


Agnieszka Mirecka – szczęśliwa mama trojaczków, która przezwyciężyła walkę z niepłodnością, autorka bloga trojaczki.com.pl

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej
Zobacz podobne artykuły:

Blaski i cienie macierzyństwa

Co się zmienia po urodzeniu dziecka?

czytaj więcej >>

Nie toleruję laktacji

Karmienie piersią. Temat ten wzbudza tyle kontrowersji, tyle emocji, tyle chęci i niechęci...

czytaj więcej >>

Potęga miłości

Nie ma słów, które są w stanie opisać moc miłości jaką się czuje każdą komórką ciała do swojego dziecka.

czytaj więcej >>