Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

BMI a ciąża- czy to ma jakieś znaczenie? #2

Anna Pasternak-Winiarska

„Idziemy wytrwale … spokojni o przyszłość, spokojni o cel”- czyli dlaczego warto zadbać o masę ciała?

Zaczynamy podróż w stronę rodzicielstwa. Czas na pierwszy krok, czyli zdobycie wiedzy na temat  tego co trzeba zmienić i dlaczego. Żeby pomóc Wam w zdobyciu prawdziwej motywacji do działania opiszę kilka procesów  zachodzących w układzie rozrodczym, na które wpływa masa ciała.

 „Autobiografia”- czyli jakie jest Twoje BMI

Najpierw  jednak trzeba ustalić: jaka masa ciała jest prawidłowa? Jednym z najbardziej znanych wskaźników jest BMI (Body Mass Index), który określa masę na 1m2 powierzchni ciała.  Jeśli Twoje BMI waha się pomiędzy 18,5 a 24,9 kg/m2, to oznacza, że masz właściwą masę ciała. Niedowaga występuje wtedy, gdy BMI wynosi mniej niż 18,5 kg/m2, natomiast nadwaga zaczyna się od wartości 25 kg/m2 a otyłość od 30 kg/m2 (Ramsay i wsp., 2006).

Kolejnym krokiem jest analiza składu ciała, czyli informacja o tym ile mamy tkanki tłuszczowej .  (Taką analizę można wykonać, np. w gabinecie dietetycznym). U dorosłych nieotyłych mężczyzn tkanka tłuszczowa stanowi średnio 20-25% masy ciała, u kobiet 25-30%, a jej zawartość w organizmie u dorosłej, nieotyłej osoby wynosi zwykle koło 8-10 kg (Lange, 2014). Jest to ważna informacja, gdyż tkanka tłuszczowa to nie tylko rezerwuar energii. Ma ona zdolność wytwarzania różnych  hormonów (Mazurek, 2009), dlatego prawidłowa ilość tkanki tłuszczowej w organizmie ma ogromne znaczenie dla prawidłowego działania układu rozrodczego.

„Twoje ciało przysłania mi cały świat”

Jak podaje C. Dupont i wsp. (2013) istnieje zależność między występowaniem otyłości u mężczyzn a zwiększonym ryzykiem uszkodzenia DNA i zmniejszoną ruchliwością plemników.

Co to oznacza w praktyce? DNA jest nośnikiem informacji. W przypadku komórek rozrodczych DNA to zapis  informacji o organizmie, który powstanie z połączenia komórek: jajowej i plemnika. W momencie gdy dochodzi do uszkodzeń DNA, powstają błędy w zapisie tych jakże ważnych informacji. Zjawisko to można porównać do zawirusowanego przenośnego dysku. Wyobraźmy sobie, że plemnik to właśnie taki dysk, który zawiera bardzo ważne informacje. W momencie, gdy pojawia się na nim wirus (czyli uszkodzenie DNA), informacje zapisane na dysku są zagrożone utratą lub uszkodzeniem.

Jak je naprawić?

 Podobnie jak dysk przenośny sam w sobie nie może użyć oprogramowania antywirusowego tak plemnik nie posiada mechanizmów naprawczych dla uszkodzeń DNA. Więc co wtedy? Gdy podłączymy dysk przenośny do komputera z oprogramowaniem antywirusowym  mamy szanse na odzyskanie danych i naprawę nośnika. Funkcję komputera z odpowiednim oprogramowaniem pełni komórka jajowa, jako, że posiada enzymy zdolne do naprawy zniszczonych struktur DNA.W momencie gdy dojdzie do połączenia komórki jajowej z plemnikiem  zaczyna działać mechanizm naprawczy i efektem  jego działania jest całkowita lub częściowa naprawa zniszczenia struktur DNA.

Czy zawsze można naprawić takie uszkodzenie?

Niestety, im większe są to uszkodzenia, tym  trudniej je naprawić a czasem bywa to niemożliwe. Konsekwencją nienaprawionych  uszkodzeń DNA są poronienia (również na bardzo wczesnym etapie ciąży) lub wysokie ryzyko chorób u dziecka (np. nowotworowych). 

Więc jak uniknąć tych  uszkodzeń?

Pierwszym krokiem w minimalizacji uszkodzeń DNA będzie uzyskanie  należnej masy ciała,  gdyż jak pisałam wcześniej u otyłych mężczyzn zniszczenia struktur DNA zdarzają się częściej.  Istnieją jeszcze inne czynniki żywieniowo- zależne, które są powiązane z częstotliwością występowania zniszczeń DNA, o czym napiszę w kolejnych artykułach.

 A czym skutkuje mniejsza ruchliwość plemników? Zdecydowanie trudniej im zdążyć do komórki jajowej na czas…

„Być kobietą, być kobietą ”

Otóż okazuje się, ze wielu specjalistów w dziedzinie ginekologii uważa, że pierwszym krokiem w leczeniu niepłodności jest  uzyskanie należnej masy ciała. Istnieje wiele doniesień, że zmniejszenie nadmiernej masy ciała nawet o 5-10% znacznie poprawia ilość owulacji i tym samym ilość ciąż (Wickiewicz i Zimmer, 2008).

U kobiet zarówno zbyt wysoka jak i zbyt niska masa ciała może m. in. prowadzić do ograniczenia wydzielania hormonów FSH (folitropiny) i LH (lutropiny) (Rich-Edwards, 2002). Oba te hormony odpowiadają za  proces owulacji. FSH jest hormonem  odpowiedzialnym za rozwój pęcherzyka przedowulacyjnego (z niego będzie uwolniona komórka jajowa), zaś LH stymuluje sam  proces owulacji (czyli uwolnienia komórki jajowej do jajowodu)  i rozwój ciałka żółtego (gruczołu syntetyzującego hormony niezbędne podczas ciąży) (Pawelczyk i Banaszewska, 2007).

Najlepszym i chyba najstarszym jest porównanie cyklu miesięcznego kobiety do zapylania kwiatów. Otóż działanie hormonów FSH i LH można porównać do wiosny, zaś owulację do zakwitania kwiatów. Kwiaty zakwitają dopiero w momencie, gdy mają ku temu warunki, tj., odpowiednią temperaturę powietrza, wilgotność gleby i nasłonecznienie. Bez tych czynników nawet przebiśniegi  nie będą kwitły, tak jak nie dojdzie do owulacji bez odpowiedniego stężenia FSH i LH.

„Motylem jestem”

Dodatkowo u kobiet z niedoborem masy ciała może dojść do wtórnego braku  miesiączki (Hajduk, 2012), tak więc i owulacji, co można porównać do przedłużającej się zimy.

„Długość dźwięku samotności”

A co z osobami z prawidłowym BMI? Czasami zdarza się, że przyczyna niepłodności leży gdzie indziej i osoby z prawidłową masą ciała i zawartością tłuszczu w organizmie również mają kłopoty z poczęciem dziecka. Co wtedy? Okazuje się, że nie tylko masa ciała wpływa na płodność, ale również inne czynniki żywieniowo-zależne, które zostaną opisane już wkrótce.

„Najtrudniejszy pierwszy krok”

Właśnie zrobiliście pierwszy krok w stronę rodzicielstwa: wiecie już dlaczego stabilizacja masy ciała i ilości tkanki tłuszczowej  jest tak ważna. Mając świadomość potrzeby i odpowiednią argumentację łatwiej będzie się zmotywować, żeby przejść do działania. A jak działać? W następnym artykule znajdziecie mnóstwo wskazówek dotyczących osiągania należnej masy ciała i zawartości tkanki tłuszczowej, a tymczasem…

“Na linie nad przepaścią tańcz, aż w jedną krótką chwilę pojmiesz, po co żyjesz”

Artykuł jest częścią cyklu "Dieta dla przyszłych rodziców".

Żródło:

  1. Aitken R., Smith T., Jobling  M., Baker M., De Iuliis G., (2014):” Oxidative stress and male reproductive health”, Asian J Androl, 16: 31-38

  2. Dupont C., Faure C., Sermondale N. i wsp., (2013): ” Obesity leads to higher risk of sperm DNA damage ininfertile patients”, Asian Journal of Andrology, 15, 622-62

  3. Hajduk M., (2012): “Wpływ masy ciała na płodność kobiet”, Endocrinology, Obesity and Metabolic Disorders,  8,  3, s. 93–9

  4. Lange E. (2014): „Dietoterapia i dietoprofilaktyka otyłości”. W: Włodarek D., Lange E., Kozłowska L., Głąbska D., „Dietoterapia”, PZWL, 267

  5. Mazurek T., (2009):” Aktywność prozapalna tkanki tłuszczowej- nowe spojrzenie na etiologię miażdżycy”, Kardiologia Polska, 67 (10), 3-5

  6. Pawelczyk L., Banaszewska B., (2007):”Cykl miesiączkowy”. W:  Bręborowicz G., „Ginekologia i położnictwo” , PZWL, 584-586

  7. Ramsay J.E., Greer J. Sattar N. (2006):”ABC of obesity. Obesity and reproduction” BMJ 333: 1159-62.

  8. Rich-Edwards J., Janet W., Spiegelman D., Garland M., Hertzmark E., Hunter D., Coldiez G., Willett C., Wand H., Manson J.E. (2002): Physical activity, body mass index, and ovulatory disorder infertility. Epidemiology, 13(2): 184-190

  9. Szczyguła Z., Pilch W., Borkowski Z., Bryła A., (2006):”Wpływ terapii dietetyczno ruchowej na skład ciała u średnio otyłych kobiet i mężczyzn”, Roczniki PZH, 57(3), 238-294

  10. Wickiewicz D., Zimmer M., (2008):”Otyłość a problem niepłodności u kobiet”, Perinatologia, Neonatologia i Ginekologia, 1 (2), 138-140


Anna Pasternak-Winiarska – dietetyk z zawodu i z powołania, na co dzień szczęśliwa mama. Jest twórcą autorskich warsztatów żywieniowych „Szkoła Żywienia Świadomych Rodziców". Autorka bloga: szkolazywienia.blogspot.com

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej
Zobacz podobne artykuły:

Blaski i cienie macierzyństwa

Co się zmienia po urodzeniu dziecka?

czytaj więcej >>

Nie toleruję laktacji

Karmienie piersią. Temat ten wzbudza tyle kontrowersji, tyle emocji, tyle chęci i niechęci...

czytaj więcej >>

Potęga miłości

Nie ma słów, które są w stanie opisać moc miłości jaką się czuje każdą komórką ciała do swojego dziecka.

czytaj więcej >>