Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.Zamknij
Zapisz się do newslettera
 

Postanowienia noworoczne

Agnieszka Adamek

Kartka z pamiętnika
nr 6

Koniec roku to czas poświątecznego odpoczynku, refleksji i całorocznych podsumowań. Rozliczamy się ze swoich osiągnięć, wspominamy to co było i snujemy plany i marzenia na przyszłe lata. Niejednokrotnie Nowy Rok ma być w naszym życiu dniem zmian, przełomów, pierwszym krokiem do realizacji planów i marzeń na kolejne miesiące. Czasami robimy noworoczne postanowienia. Jednak ich powodzenie, sukces i realizacja nie zawsze zależy od nas samych.

Nasze noworoczne postanowienie / grudzień 2012

Nie będę pisać o postanowieniu zrzucenia paru kilogramów czy nauczeniu się nowego języka. Nie postanawiam też mniej przeklinać za kółkiem, czy przestać jeść chipsy. Naszym postanowieniem i jednocześnie marzeniem, zresztą nie tylko noworocznym, jest zostać rodzicami.

Czekają nas jeszcze około 4 próby inseminacji w Poznaniu, i do tylu podejdziemy. Jeśli wciąż się nie uda, za radą znajomej położnej, poszukamy pomocy u specjalistów z Łodzi, którzy podobno dają dużo szybsze efekty niż poznaniacy. Jeśli Łódź też nie pomoże, to jeszcze w 2013 roku zgłosimy się do Ośrodka Adopcyjnego.

Taką wspólnie podjęliśmy decyzję. W tym roku, przy dobrych wiatrach, na jesień wprowadzimy się do nowego domu. I jak najszybciej chcemy w nim zamieszkać jako pełna rodzina. Bo choć bardzo marzę o ciąży, to ważniejsze jest dla nas dziecko, nie ważne czy biologiczne, czy nie. Nie jestem przesądna i mocno wierzę, że ten 2013 rok wcale nie będzie pechowy!

PS Piekłam właśnie ciasto na sylwestra w kuchni i jednym uchem słuchałam Dzień Dobry TVN. O Nowym Roku 2013 wypowiadała się ponoć znana polska wizjonerka-wróżka Aida. Mówiła między innymi o zdrowiu, związkach, finansach. Na koniec usłyszałam, że będzie to rok płodności i wiele par, które długo czekają na dziecko w tym roku się go doczeka. Nie jestem przesądna, nie wierzę w pechową 13., czarne koty, nie czytam horoskopów, nie chodzę do wróżki. Mimo wszystko gdy usłyszałam te słowa, serce zabiło mi szybciej. Aż się sama tą reakcją zdziwiłam. No cóż, czas pokaże czy to będzie płodny rok. Tak bardzo chcę w to wierzyć.

Ku pamięci / styczeń 2013

Choć ciągle się tłumaczy, sugeruje i prosi, to wciąż znajdują się ludzie, którzy wiedzą lepiej. Może i robią to w dobrej wierze, nie wiem, ale jak mówi stare polskie przysłowie, dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

„Jesteście młodzi, macie czas, zróbcie sobie przerwę”- jak to słyszę to mi się nóż w kieszeni otwiera. Bo niech mi ktoś wytłumaczy do cholery co znaczy, że MAMY CZAS? Zdobyliśmy wykształcenie, wzięliśmy ślub, mamy pracę, a dom się buduje. Dla nas, TERAZ jest czas na dziecko. Nie wszyscy aspirują by wdrapać się na szczyt kariery zawodowej, jeździć najnowszym BMW i  zwiedzić cały świat, a dziecko mieć po 40. Nas uszczęśliwi pełna rodzina. Bo według tych niektórych, ile tego czasu mamy? Jak długo można sobie mówić, że się ma czas? Czy 2 lata prób i leczenia to mało? Mamy problem lekceważyć bo mam dopiero 25 lat? Mamy zacząć żyć jakby tych 2 lat walki o dziecko nie było? Pogodzić się z tym? Liczyć na niepokalane poczęcie?? Czy niektórzy ludzie naprawdę nie rozumieją, że najlepszy okres płodności u kobiet wypada między 20-25 rokiem życia? I jeśli teraz od 2 lat nam się nie udaje, to wraz z mijającym czasem naprawdę nie będzie lepiej. Mój lekarz też uważa, że szanse z czasem maleją a nie rosną. Czy niektórzy nie mogą przyjąć do wiadomości, że w przypadku niektórych par, barierą w poczęciu dziecka jest aspekt biologiczny? Problemy z owulacją, hormonami,  nasieniem? Że bez pomocy medycyny, zabiegów, leków i lekarzy nie ma się szans na dziecko, więc jakikolwiek czas, czy przerwa naprawdę nie pomoże?

„Musicie przestać o tym myśleć” – i to jest moje „ulubione” zdanie. Niech mi ktoś powie jak mam to zrobić, a chętnie spróbuję. Może mam zacząć nałogowo pić by o TYM nie myśleć? Niektórzy uważają, że ja nie robię nic innego tylko chodzę i płaczę, lub oglądam zdjęcia niemowląt w Internecie i się nad sobą użalam. Naprawdę tak nie jest. Mimo, że mam czasem kiepskie dni to zdecydowana większość czasu mija mi bez stanów depresyjnych. Jestem dość aktywną kobietą. Pracuję w przedszkolu, mam wychowawstwo, prowadzę terapię, uczę angielskiego, udzielam korepetycji. Dodatkowo prowadzę dom. Dbam o zakupy, obiady, pranie. Jest też budowa. Pewnie, że nie biegam z taczką i młotkiem po działce, ale to nie znaczy, że nie jestem w to zaangażowana i o tym nie myślę. Do tego wszystkiego dochodzi awans zawodowy na nauczyciela mianowanego. Udzielanie się w pracy, wyjazdy na szkolenia, konferencje, warsztaty. Są też wieczory z książką, filmem, wypady do kina, na łyżwy, basen i spotkania ze znajomymi. Czy naprawdę tak mało robię by ktoś sądził, że całe moje życie kręci się wokół niepłodności? Uwierzcie, ja staram się robić wiele by o TYM nie myśleć. Ale zasada jest prosta: im bardziej chcesz zapomnieć - tym trudniej jest to zrobić. Jak ktoś już zaczął walkę o dziecko to nie da się wykasować tej myśli i normalnie żyć. Człowiek nie maszyna. Nie mam guzika, który wyłączy w mojej głowie i sercu chęć posiadania dziecka. Choć czasami żałuję, że nie jestem robotem. Bardzo chciałabym mieć taki przycisk. Klik. I już nie myślisz, nie czujesz, nie cierpisz.


Agnieszka Adamek – przeszczęśliwa mama, autorka bloga www.makeonewish.pl - pamiętnika pomagającego pokonać jej niepłodność. Obecnie w drugiej ciąży. Inne kartki z pamiętnika Agnieszki Adamek, znajdziesz tutaj.

  • dr bocian
  • warsztaty
Zapisz się do newslettera
 

Najczęściej czytane:

Raport na temat płodności Polaków przeczytaj >>
9 faktów i mitów na temat ciąży przeczytaj >>
Choroby przy PCOS, które mogą rozwinąć się w przyszłości przeczytaj >>
Dlaczego mężczyźni boją się lekarzy? przeczytaj >>
Polacy pokochali Baby Shower przeczytaj >>

Polecamy:

  • Alginat
  • blog zapytaj
  • blog mow
  • ANDROFERTI
  • Hexanova
  • dla niej
Zobacz podobne artykuły:

Rola psychologa w leczeniu niepłodności

Jeśli sądzicie, że w obliczu problemów z płodnością pozostajecie sami, to na szczęście jesteście w błędzie.

czytaj więcej >>

Zrosty przyczyną niepłodności

Jesteś po cesarskim cięciu, miałaś usuwany wyrostek robaczkowy lub mięśniaki macicy i nie możesz zajść w ciążę, sprawdź co może być przyczyną?

czytaj więcej >>

7 specjalistów na niepłodność

W leczeniu niepłodności ważne jest kompleksowe podejście. Jacy specjaliści mogą pomóc w walce z niepłodnością i w jaki sposób?

czytaj więcej >>